Już po raz kolejny, uczniowie Zespołu Szkół Licealnych i Zawodowych im. Unii Europejskiej w Sulęcinie skorzystali z funduszy Organizacji Polsko - Niemieckiej Współpracy Młodzieży i w dniach 6-9.10.2014 wyjechali do Oranienburga (Niemcy), gdzie znajduje się obóz koncentracyjny „Sachsenhausen”. Pojechali tam z nastawieniem, które można wyrazić słowami z wiersza Adama Asnyka:

„Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść,
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy
I miłość ludzka stoi tam na straży,
I wy winniście im cześć!”

Wcielanie nowatorskich, innowacyjnych rozwiązań dydaktyczno – metodycznych przez nauczycielki: Iwonę Kozioł, Agnieszkę Sobieraj i Agnieszkę Czarnecką, znacznie przybliża uczniom opanowanie wcale niełatwych treści historycznych. Podróż do miejsca pamięci narodowej w Sachsenhausen jest tego przykładem. Długo myśleliśmy nad tym, jaki powinien być efekt końcowy pobytu w Niemczech, czy wystawa poświęcona obozom zagłady, czy album o tej tematyce, czy kalendarz na cały rok? Pomysłodawcami okazali się sami uczniowie, którzy podjęli się ambitnego zadania i tym razem postanowili nagrać film. Pobyt w miejscu hitlerowskich zbrodni wzbudził w uczniach zainteresowanie się historią drugiej wojny światowej i machiną obozów koncentracyjnych, wyzwolił w nich emocje współczucia dla milionów ludzkich tragedii, które rozegrały się za murami więzienia. Zobaczyli na własne oczy, jak wyglądała zbrodnicza codzienność: komory gazowe, krematoria, masowe rozstrzeliwania, jak egzystowali więźniowie za drutami, otrzymując głodowe racje żywnościowe, do tego codzienne bicie, tortury, choroby, ciężka, wyniszczająca praca oraz medyczne eksperymenty, przeprowadzane każdego dnia na najsłabszych więźniach. Wyjazd stał się okazją dla młodych ludzi do wnikliwego zrozumienia trudnej historii i przezwyciężania uprzedzeń. W czasie pobytu w obozie i w schronisku młodzieżowym (notabene nazwanym imieniem Andrzeja Szczypiorskiego), uczniowie wykazali się nie tylko świadomością i kulturą słowa, lecz także dużą dojrzałością i taktem, z jaką podeszli do wyznaczonych zadań. Widać to było podczas ich wystąpień „na żywo”, które przygotowali w formie wykładów. Przysłowiową wisienką na torcie okazał się nagrany film. Młodzież przekonała się, że taka forma przekazu treści jest bardziej wartościowa, ciekawsza i o wiele bardziej przemawiająca do potencjalnego odbiorcy. Słowa byłej więźniarki Lidii: „Moje życie było złożone z dwóch części. Pierwsza, to dzieciństwo  w obozie koncentracyjnym. Druga, to cała reszta albo raczej życie odmieńca…” wywarły na uczniach ogromne wrażenie i uaktywniły ich pomysłowość twórczą. Powstał krótkometrażowy film dokumentalny pod tajemniczo brzmiącym tytułem: „Nazywam się 65308…”. Reżyserią, opracowaniem scen i wyszukaniem planów zdjęciowych zajęła się Kamila Dembna, natomiast główną rolę zagrała Paulina Krempiec. Montażem i podkładem muzycznym zajęli się chłopcy: Kamil Hojcak, Albert Witkowski i Bartosz Jurczyk. Zdjęcia do filmu wykonała Natalia Bartkowiak. Film jest wymowny i sugestywny, oddaje nie tylko charakterystykę życia i cierpień ówczesnego pokolenia, ale obrazuje również reakcje i przeżycia z tym związane współczesnej młodzieży, mimo upływu tak wielu lat. Każdy kadr ogląda się z przejęciem i wzruszeniem, każdy element jest w nim nieprzypadkowy, a nauki płynące z filmu pozostają w pamięci na długo w każdym z nas. Nagrodą dla twórców filmu była recenzja pracownika Fundacji Brandenburskich Miejsc Pamięci i zarazem przewodnika po obozie Sachsenhausen – pani Elisabeth Buerger, która po projekcji oceniła film jednym wyrazem: „Genialny!”.
Oby więcej takich projektów, bo kto wie, może mamy pośród nas drugiego Polańskiego czy Wajdę? Obejrzyjcie sami…

Agnieszka Czarnecka