Strona domowa Wywiad miesiąca

Gazetka "Byle do dzwonka": Wywiad z Panią Grażyną Sobieraj, Dyrektor ZSLiZ w Sulęcinie

Kamila Rutnicka: Od wieków określa się kobietę  mianem słabej płci. Jakie spostrzeżenia ma pani na ten temat, jako osoba pełniąca funkcję dyrektora. Łatwo być kobietą dyrektorem?


Grażyna Sobieraj: Określenie słaba płeć brzmi dla mnie dość poetycko. Od wieków kobiety radzą sobie bardzo dobrze. Patrząc z pozycji dyrektora uważam, że każde obowiązki nakładają ciężary, ale jeśli ma się wokół siebie życzliwych ludzi, nie jest to wcale takie trudne, pod warunkiem, że lubi się to co się robi.


K.R.: Każdy z nas ma idola. Ciekawi nas, kogo uważa pani za swój autorytet.


G.S.: Osób, które są dla mnie autorytetem jest bardzo wiele. Jedną z nich od lat niezmiennie jest mój mąż, który nie tylko jest dobrym mężem, ojcem i dziadkiem, ale bardzo odpowiedzialnym, pracowitym, przedsiębiorczym  człowiekiem. Cenię jego mądrość w podejmowaniu decyzji i konsekwencję w ich realizacji. Pomimo nawału obowiązków swoim optymizmem zaraża innych. Poczucie humoru towarzyszy mu niemal w każdym dniu.


K.R.: Czy nasza szkoła jest znana w środowisku, czy  wymaga promocji?


G.S.: Nasza szkoła jest znana nie tylko w środowisku lokalnym. Budowanie pozytywnego wizerunku szkoły, ukazywanie osiągnięć i sukcesów uczniów jest obecnie  powszechne. Aby zaistnieć na rynku edukacyjnym i pozostać wśród dobrze prosperujących szkół należy dobrze przemyśleć strategię marketingową i działania promocyjne. Okazji jest wiele. Należy je  dobrze zaplanować. Kreatywność to cecha  nowoczesnego zarządzania. Warto zainwestować swoją energię i czas w działania promocyjne, gdyż  przynoszą one zaskakująco pozytywne efekty.


K.R.:  Wielu uczniów na pewno ciekawi fakt, jaką osobą jest  pani poza murami szkoły. Jaką pani jest mamą i babcią?


G.S.: Taką samą w domu i w szkole. Wymagającą, konsekwentną, pracowitą,  a przy tym bardzo ciepłą, wyrozumiałą, życzliwą i oddaną. Kocham  swoje dzieci, wnuczęta, ale również  kocham pracę w szkole, pracę z młodzieżą. A jako babcia wychodzę z założenia, że babcie są od rozpieszczania, a rodzice od wychowywania dzieci.


K.R.: Pełnienie odpowiedzialnej funkcji zarządzania szkołą niesie ze sobą dużo stresu. Jaki ma pani sposób na odreagowanie zmęczenia i poprawianie nastroju?


G.S.: Odrobina stresu jest wręcz wskazana. Na odreagowanie zmęczenia i poprawienie nastroju polecam domowy azyl, życzliwe słowa  najbliższych, dobry film lub książkę.


K.R.: Pani   ulubiona książka, film to …


G.S.: Obecnie niewiele  mam  czasu na czytanie moich ulubionych książek. Lektura  ustaw, rozporządzeń i pism związanych z wykonywaną pracą pochłania dużo czasu. Jeśli znajdę chwilę, chętnie sięgam po dobrą książkę o tematyce zdrowotnej. Film, który ostatnio chętnie oglądam  to  serial pt. „ Życie nad rozlewiskiem” .
Być może dlatego, że pochodzę z Mazur i często tam bywam. Dla mnie czas trwania filmu, to czas    przedłużenia urlopu w tym urokliwym miejscu. Znam niemal wszystkie zakątki  pokazane w serialu. Fabuła  ciekawa, z życia wzięta, łatwa w odbiorze,  relaksująca.


K.R.: Uchodzi pani za osobę zawsze stylowo ubraną . Jaka jest pani recepta na atrakcyjny wygląd?


G.S.: Jest mi bardzo miło, że jestem tak postrzegana. Sądzę , że to efekt  stosowania kilku  prostych zasad  związanych  z higieną psychiczną i fizyczną. Wystarczy zdrowy tryb życia. Przekonajcie się sami, co potrafi  zdrowa dieta, długi sen, porcja śmiechu i trochę ruchu. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest  to, by być sobą.


K.R.: Dziękuję za wywiad.

PRZYGOTOWAŁY:
Kamila Rutnicka, Daria Fedyszyn