Strona domowa O szkole

60 lat minęło...

 

Rok 1972 wydaje się być przełomowym w dziejach Szkoły zarówno  ze względu na zmiany organizacyjne, jak i wzbogacenie bazy dydaktycznej. Działalność Szkoły jest ściśle związana z potrzebami społeczności lokalnej, zapotrzebowaniem na rynku pracy, dlatego także w tym okresie powstają nowe kierunki i profile ksztełcenia. Rok szkolny 1972/1973 jest trudny ze względu na przygotowania reformy szkolnictwa, która ostatecznie nie została wdrożona, gdyż w kraju nasilił się kryzys gospodarczy i społeczny. Dla placówki sulęcińskiej jednak jest to czas rozwoju, orzeczeniem organizacyjnym Kuratorium Oświaty i Wychowania w Zielonej Górze utworzono Zespół Szkół Zawodowych. W tymże roku powołano Technikum Mechaniczne dla pracujących na podbudowie zasadniczej szkoły zawodowej.
Szkoła w całym okresie swojego istnienia kierowana była przez następujących dyrektorów:

  • Zygmunta Zubowskiego (1945 - 1946),
  • Stefana Stajkowskiego (pierwszy dyrektor Publicznej Szkoły Dokształcającej Zawodowej - 1946 - 1947),
  • Ludwika Kochaniuka (1947 - 1950),
  • Czesława Suwałka (1950 - 1951),
  • Piotra Monkiewicza (1951 - 1979),
  • Leona Szczepańskiego (1979 - 2004),
  • Zbigniewa Grucę (2004 - 2006),
  • Józefa Chodosewicza (2007),
  • Wojciecha Lewickiego (od roku 2007).

W omawianym okresie dyrektorem był Piotr Monkiewicz, a następnie Leon Szczepański. Jego niezwykła operatywność i kreatywność, stawianie coraz to nowych celów i swoista wizja rozwoju szkoły doprowadziła do tego, że Zespół Szkół Zawodowych, a w ostatnim okresie Zespół Szkół Licealnych i Zawodowych stał się placówką odnoszącą sukcesy dydaktyczne i kształcącą największą liczbę młodzieży w różnych zawodach i specjalnościach w regionie. Dyrektor Szczepański troszczył się o rozbudowę bazy dydaktycznej szkoły, kładł nacisk na modernizację gabinetów, wyposażenie ich w nowoczesne pomoce dydaktyczne, estetykę szkoły. W czasie kierowania przez niego szkołą zbudowane zostały warsztaty szkolne, sala gimnastyczna, powstały m. in. pracownie komputerowe i multimedialna do nauki języków obcych.
W latach 1972 - 2005 pracę dyrektora wspierali jego zastępcy. Zespół Szkół w Sulęcinie to duża placówka i dlatego powoływano dwóch zastępców dyrektora: ds. dydaktycznych i wychowawczych oraz administracyjnych. I tak funkcję tę kolejno pełnili: L. Szczepański, M. Monkiewicz, M. Sawicki, Z. Kogut, Z. Meller, J. Chodosewicz, Z. Gruca, R. Mendyk.
W skład kadry kierowniczej Szkoły wchodzili także kierownik warsztatów, w których całe rzesze uczniów kształcących się w zawodach mechanicznych, a także w zawodzie krawiec - szwacz zdobywali praktyczne umiejętności. W omawianym okresie funkcję tę pełnili: F. Wojkiewicz, L. Bojar, M. Sawicki, M. Wojdyga, Z. Gruca, Z. Miszon, Z. Grzegorek, T. Jurgielewicz, S. Suliński, A. Mazur.
W 1985 roku podczas wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego oddano do użytku nowe warsztaty szkolne, które powstały m. in. przy pomocy uczniów. Zostały dobrze wyposażone w maszyny i urządzenia pozwalające uczniom nabywać niezbędne umiejętności praktyczne. Produkowano w nich także różnego rodzaju asortyment na potrzeby rynku lokalnego.
W miarę rozszerzania się placówki , powstawania coraz to nowych klas powiększa się kadra pedagogiczna, najczęściej poszukiwani są nauczyciele języków obcych i przedmiotów specjalistycznych. Od początku istnienia szkoły do roku 2005 w placówce zatrudnionych było 310 nauczycieli - są to zarówno nauczyciele zatrudnieni na czas nieokreślony oraz tzw. "dochodzący". Obecnie zatrudnionych jest  72 nauczycieli.
W momencie tworzenia nowych typów szkół, np. Liceum Medycznego czy Medycznego Studium Zawodowego kadrę pedagogiczną wspierają specjaliści z miejscowego szpitala.
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nauczyciele podnosili swoje kwalifikacje pedagogiczne i uzyskiwali tytuły magisterskie. Natomiast w ostatnich latach reformy w szkolnictwie uczestnictwo w różnego rodzaju kursach, warsztatach, doskonalenie umiejętności i zdobywanie nowych stało się nieodłącznym elementem pracy nauczyciela.
Dyrekcja Zespołu Szkół dbała, by kadra kierownicza miała wysokie kwalifikacje.
Wiadomą rzeczą jest, że bez uczniów szkoła nie mogłaby istnieć, wszystkie działania, decyzje podejmowane są z myślą o młodych ludziach, którzy są podmiotem w procesie dydaktyczno - wychowawczym.
W lokalnej społeczności Sulęcina Zespół Szkół Zawodowych nazywany jest "Zawodówką", bo w istocie całe rzesze uczniów tutaj przede wszystkim zdobywało zawód. Przez 60 lat funkcjonowania Szkoły ukończyło ją ponad 7 tysięcy osób pochodzących z bardzo różnych środowisk, wykazujących przeróżne zainteresowania. Czasami była to młodzież trudna , którą najpierw trzeba było uczyć zasad życia społecznego, a następnie przekazywać wiedzę i kształtować umiejętności.
Niekiedy Zespół Szkół określany bywa szkołą środowiskową i ma to swoje uzasadnienie, bo rzeczywiście w naszej placówce uczyło się gros młodych, zdolnych ludzi, którzy z powodzeniem zdawali na studia i kończyli je z bardzo dobrymi wynikami. Byli też mniej zdolni, często wywodzący się z rodzin patologicznych, z mniejszymi ambicjami życiowymi, dla których sukcesem było ukończenie szkoły i zdobycie zawodu.
Dużą popularnością wśród uczniów, zwłaszcza chłopców cieszyły się klasy o kierunkach mechanicznych (zarówno technika, jak i klasy zasadnicze) oraz budowlanych. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych do Technikum Mechanicznego było więcej chętnych niż miejsc. Dzisiaj takim zainteresowaniem cieszy się Liceum Ogólnokształcące o profilu przysposobienie wojskowe.
Wielu chętnych uczniów zgłaszało się do klas wielozawodowych (kucharz, sprzedawca, murarz, mechanik pojazdów samochodowych ...), gdzie praktyczną naukę zawodu zdobywali u konkretnych pracodawców lub warsztatach szkolnych.
Podobnie dużym zainteresowaniem, tym razem wśród dziewcząt, cieszył się nabór do Liceum Medycznego - nie wszyscy chętni mogli kształcić się w tej szkole, bo przy rekrutacji postawiono wysokie wymagania. To były dobre klasy, wiele absolwentek pracuje w sulęcińskim szpitalu.
Znaczna część uczniów pochodziła z okolicznych wsi. Wielu dojeżdżało do szkoły z Grochowa, Rychlika, Żubrowa, Ośna, Przęślic, Torzymia, Słońska, Wędrzyna. Niektórzy mieszkają w internacie. W tym miejscu charakteryzując środowisko uczniów, należy dodać, że musieli i muszą borykać się z trudnościami materialnymi, pochodzą z rodzin wielodzietnych, często korzystają z opieki pomocy społecznej, w udzielaniu której pomaga Szkoła.
W omawianym okresie szkoła była miejscem kształcenia, ale także integracji, spotkań towarzyskich, działalności uczniów w różnych organizacjach młodzieżowych, wśród których na podkreślenie zasługuje Ochotniczy Hufiec Pracy.
Podczas wakacji młodzież wyjeżdżała do różnych miejsc w kraju, biorąc udział w pracach społecznych i przy okazji zwiedzała ciekawe miejsca i odpoczywała, np. w Izbicy Kujawskiej, Warszawie, Konstancinie i wielu innych miejscowościach. Komendantami hufców byli nauczyciele naszej szkoły.
W szkole działał prężnie teatr uczniowski TESPIS pod opieką Bożeny Sławiak, w którym gromadziła się młodzież z talentami artystycznymi. Koło teatralne dawało przedstawienia nie tylko dla społeczności uczniowskiej, ale także lokalnej, np. grali dla Domu Pomocy Społecznej w Tursku, w Domu Kultury w Sulęcinie.