Dzień Edukacji Narodowej to nie tylko odpowiedni moment, aby podziękować nauczycielom w dniu ich święta za ich pracę i poświęcenie, jakie wiążą się z trudną sztuką nauczania.
Warto właśnie wtedy spojrzeć na swojego wychowawcę, germanistę, polonistę czy historyka zupełnie inaczej, dostrzegając w każdym z nich nie tylko bardziej czy mniej surowego i wymagającego nauczyciela, poddającego ocenie każde działanie ucznia, ale człowieka. Czasem zmęczonego, strapionego, nawet smutnego. Czasem radosnego, sypiącego dowcipami jak z rękawa, beztroskiego. Nawet i takiego, któremu nieobce są słabości, pomyłki i drobne wady. A to przekonuje do stwierdzenia, że na czas trwania lekcji w zaciszu gabinetów za i przed biurkiem zasiadają po prostu ludzie- nauczyciel i jego uczniowie. Po to, aby połączyła ich wspólna pasja podróżowania po tajnikach wiedzy. Razem przecież zmierzamy do jednego, do poznania świata, ludzi i samych siebie.